Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadgodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadgodziny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 listopada 2018

Nadgodziny

Prawie cały poprzedni tydzień to nadgodziny u mnie. Myślałem, że trochę wypocznę w weekend, ale moje ciało zaczęło nastawiać się na kolejny tydzień pracy. W piątek czułem się maksymalnie wypompowany z sił witalnych, a drugi dzień wolnego na razie nie wystarczył na porządne zregenerowanie się i naładowanie baterii. Będąc codziennie zmęczony, wracałem z roboty i jedynie o czym marzyłem to o relaksującej kąpieli. Wanny nie posiadam, tak więc pozostawał do dyspozycji prysznic. Dobrze, że nie z zimnym natryskiem. Zabawne, jak szybko czas leci po zakończonej pracy, a w robocie często dłuży się niemiłosiernie.

Kwiecień

Kwiecień