Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portal randkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portal randkowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2019

Misja

Wyszedłem ze swojej samotni, kilka lat szukam mężczyzn do znajomości, przyjaźni czy związku. Przez ten czas poznałem kilkudziesięciu facetów, wypiłem morze litrów kawy. Mały procent mężczyzn był chętny kontynuować znajomość i się dalej poznawać. Trzeba znowu wrócić do swojej pustelni. Zakończyłem aktywne szukanie facetów. 

Nie usuwam profilu na portalu randkowym, będę wchodził od czasu do czasu, jeśli ktoś zagada, to fajnie. Na razie widocznie nie zasłużyłem na miłość. Mieć trzydzieści lat na karku, od kilku być w tęczowym świecie, raz bardziej aktywnie, raz mniej i do tej pory nie znaleźć partnera, to jest jasny przekaz, że ja czegoś innego oczekuję, a cała reszta również ma inne oczekiwania, po prostu nie szukamy tego samego. Najpewniej nie pasuję ze swoimi wartościami do tego środowiska, trudno, ktoś musi. Może wymagam zbyt wiele. 

Pewnie dla większości facetów jestem kosmitą, który urwał się z Księżyca, bo m.in. na pierwszym spotkaniu nie chcę uprawiać seksu, spora część gejów dała mi również do zrozumienia, że nie jestem w ich typie. Zdarza się. A ja tylko pragnę miłości. Kto by współcześnie z facetów szukał bliskości, namiętności, bycia monogamicznym, stworzenia stałej i trwałej relacji z drugim mężczyzną. Wyjątki się zdarzają, ale niezwykle rzadko. Anonse i ogłoszenia będę aktualizował, ale nie zagadam już do nikogo jako pierwszy. Nie opłaca się. Ci co najgłośniej krzyczą, że brak odpowiedzi to brak kultury, są nierzadko pierwszymi, którzy tak traktują drugiego człowieka, jednak nie mnie to oceniać. Na seks owszem, znajdę w pięć minut chętnego faceta, ale ja nie tego szukam i chcę poważniejszej relacji. 

czwartek, 7 marca 2019

Faceci szukający seksu

Coraz rzadziej wchodzę na anonse gejowskie i portal randkowy. Mam wrażenie, że w ostatnim czasie, jakoś tak fala facetów szukających seksu jeszcze bardziej się zwiększyła niż standardowo. Seksu szuka większość mężczyzn, widać to po ilości ogłoszeń w danych kategoriach i profilach, które mają pozaznaczane, że szukają wyłącznie na seks. Nie powinno mnie to dziwić. 

Zauważyłem również, że więcej jest biseksualistów czy heteroseksualistów. Coraz mniej homoseksualistów na portalach. Każdy ma ładnie opisane wymagania co do drugiego faceta. Ma być taki, taki i taki. Jeśli chociaż jeden warunek nie zostanie spełniony, to mówimy panu "do widzenia". Mało który mężczyzna szuka zwykłej znajomości, przyjaźni czy związku. Pewnie wychodzą z założenia, że znajomych czy przyjaciół to mają już i nie potrzebują kolejnych, a nie chcą wiązać się z facetem na dłużej, bo od tego mają seks układ. 

Koło się zamyka. Ostatni jakiś koleś zaczepił mnie, lekko zdziwiony, wysyłając wiadomość: "Szukasz związku, tutaj?", kiedy odpisałem: "A gdzie mam szukać według Ciebie", to już nie odpisał. 

sobota, 23 lutego 2019

Priorytety partnerstwa

Stabilizacja, monogamia i wierność to jest to czego oczekuję od drugiego faceta. W sumie, jak tak sięgam wspomnieniami do moich początków w tęczowym świecie, to od zawsze tak było. Byłem inny niż moi rówieśnicy. W wieku 20 lat myślałem już racjonalnie i moim wielkim marzeniem było stworzenie monogamicznego związku. :D Jak to wspomniał niedawno w jednym z komentarzy, jeden z Czytelników mojego bloga, chciałem stworzyć relację podobną do małżeństwa. Nierozłączność, brak zdrad, zaufanie, szacunek, to priorytet w partnerstwie. Nie wiem, czy to też zależy od charakteru, może głównie od niego, ale nadal tak myślę. :D 

Bardzo miło byłoby budzić się rano i widzieć obok swojego partnera. Gotować dla kogoś. Sprawiać przyjemność, widzieć, że ważna osoba dla Ciebie to docenia. To takie romantyczne. ;) Dyskoteki, kluby gejowskie, darkroomy, seks z przypadkowym mężczyzną w toalecie, picie alkoholu litrami, to nie jest mój świat. Jestem rozważny. Przez to mogę uchodzić na początku za dziwaka. No bo jak to? Jakiś jednorazowy egzemplarz się trafił, któremu miłości się chce, a nie przelotnej znajomości. Zauważyłem ostatnio, że podobnie myślą starsi faceci ode mnie. Gdzieś w wieku 40 lat i wyżej. Są gotowi do budowania poważniejszych relacji. Oczywiście, część moich rówieśników czy młodszych gejów również chce tworzyć związek, ale to mikroskopijna ilość. Podejmuję każdą korespondencję, bo uważam, że każdemu trzeba dać szansę. Starszemu, rówieśnikowi czy młodszemu. 

Nie warto kogoś skreślać, bo ktoś jest przykładowo pięć lat starszy. Zresztą, ja zawsze miałem słabość do starszych ode mnie facetów, tak do 55 lat. Ostatnio na mój profil na portalu randkowym wchodzi dużo par gejowskich. Nie wiem, czy to jakiś znak od niebios? :D Jedna para jest ze sobą już 5 lat, a mają 23 lata. Na zdjęciach widać, że są ze sobą szczęśliwi. Fajnie, że tak szybko się odnaleźli. Kibicuję im, bo każdy powinien znaleźć drugą połówkę. 

wtorek, 19 lutego 2019

Monogamia i kilka słów o niej

Koresponduję kilka dni z pewnym 30-letnim facetem, nazwę go Monogamiczny.

JA
Fajnie byłoby poznać faceta, który ceni monogamię.

MONOGAMICZNY
Raczej niewielu takich

JA
A Ty jesteś monogamiczny?

MONOGAMICZNY
Tak. Nie zabieram się za więcej niż jedną relację jednocześnie, chyba ze te inne miałyby mieć z założenia inne podłoże.

JA
No widzisz, Ty jesteś monogamiczny, trochę facetów jest.

MONOGAMICZNY
Ale to mniejszość.

JA
Czasem trzeba się natrudzić, by znaleźć igłę w stogu siana.

MONOGAMICZNY
Ta igła to raczej szpilka, a stog bardziej przypomina stodole z sianem

A Wy jakie macie zdanie na ten temat? 


niedziela, 17 lutego 2019

Szukam na seks

Odnoszę wrażenie, być może mylne, że dużo facetów mających profil na portalu randkowym to po prostu analfabeci. :D No bo, jak inaczej ich określić, gdy mam napisane w opisie, że nie szukam seksu na początku znajomości, tymczasem co druga wiadomość, jaką dostaję od mężczyzn, to właśnie seks-propozycja. Chyba, że w ogóle nie czytają tych opisów profilu (nie mam tam tysiąca linijek tekstu, tylko wszystko zmieściłem w trzech, właśnie by uniknąć niepotrzebnych wiadomości), tylko patrzą na zdjęcie.

"Podoba się wizualnie, to znaczy, jest w miarę? Spróbuję i napiszę do niego, może się zgodzi!"

Pewnie tak niektórzy myślą. A oto niektóre perełki, jakie dostałem na skrzynkę od innych facetów:

1) Kogo tu szukasz? Mam chęć na sex.
2) hej szukam kumpla na sex. co ty na to ?
3) jakieś miłe spotkanie? Oral, masturbacja?
4) szukam uległego pasywka z fajna dupka.
5) chciałbym onanizować się twoimi ustami.

Jaka jest moja odpowiedź? Dzięki, ale nie szukam na seks, życzę powodzenia. :D 

piątek, 15 lutego 2019

Zmysłowe uniesienia

Napisałem wiadomość do faceta 33-letniego, który już trzeci raz wszedł na mój profil w przeciągu kilku godzin. Być może jest nieśmiały, więc pierwszy się odezwałem do niego. Udostępniłem galerię ze zdjęciami i jeśli chciałby się poznać, to zaprosiłem do kontaktu. Nie musiałem długo czekać na jego odpowiedź. Pojawiła się po kilku sekundach. Miło się wymieniało korespondencję z Przytulaczem. Hobby, praca, czas wolny. Nie brakowało tematów.

PRZYTULACZ
Dzisiaj mam takiego lenia, że już leżę w łóżku i się przeciągam.

JA
Szkoda, że samotnie się przeciągasz. :D

PRZYTULACZ
No we dwóch to zawsze raźniej. I ciekawiej i cieplej i milej. A Ty lubisz sprawy łóżkowe?

JA
Lubię czułość, pieszczoty, bliskość drugiego faceta. A Ty?

PRZYTULACZ
Ja też lubię pieszczoty, nagość, bliskość, dotyk. To jest bardzo podniecające - dotyk, bliskość..leżenie obok siebie, albo na sobie. Oczekuję czegoś bardzo zmysłowego. Co najmniej masaż. Później przytulanko. Zmysłowe uniesienia. Jak dla mnie takie wlasnie sprawy intymne sa bardzo ważne i ja ich potrzebuje. I bardzo je lubię. A jak z tym u Ciebie?

JA
Myślę, że fajnie byłoby poznać jakiegoś wartościowego faceta, z którym można byłoby stworzyć związek łączący znajomość, przyjaźń i seks.

PRZYTULACZ
Nie szukam związku.

I tak Przytulacz zakończył korespondencję, blokując mnie. :D 




poniedziałek, 11 lutego 2019

Podobasz mi się

Zaczepił mnie na portalu randkowym 37-latek, nazwę go "Fun":

FUN
Cześć. Podobasz mi się.

JA
Hej. Dzięki, to miłe. Ty też jesteś przystojniak. ;)

FUN
Może masz ochotę dzisiaj na jakiś oral, onan lub rimm?

JA
Szukam poważniejszej relacji. :)

FUN
Szkoda.

JA
Gdybyś chciał się poznać do znajomości, to napisz. :D

FUN
Ja szukam raczej kumpla na fun od czasu do czasu. Mam kumpla bi, z którym się spotykam raz na jakiś czas, ale teraz wyjechał. 

Co ciekawe, to nie była jego pierwsza zaczepka. Pierwszy raz napisał do mnie w listopadzie, następnie w grudniu, no i teraz. Za każdym razem wspominał, że mu się podobam. I zawsze proponował spotkanie na seks. Gdy po raz pierwszy napisałem mu, że szukam poważniejszej relacji, to oznajmił: 

"Taki przystojniak, a droczy się. Szkoda, że nie chcesz sexu. Mógłbyś do mnie wpaść."

:D



sobota, 9 lutego 2019

Cytat

Ja to tylko tutaj zostawię. Cytat z jednego profilu na portalu randkowym. Myślę, że bardzo prawdziwy. 

I tak tu będziecie siedzieć kolejne lata, wieczory, dni szukając sami już nie wiedząc czego. Lata życia mijają bezpowrotnie na szukaniu odbicia własnych marzeń i słabości bez krzty kompromisu dla drugiego człowieka. Wreszcie nadejdzie starość samotność i nic więcej. To w wielkim skrócie życie przeciętnego geja jakich tu tysiące. 

Lubię takie cytaty czy fragmenty tekstu zapisywać i wracać do nich co jakiś czas, przypominać sobie o nich. Niby wydaje się oczywiste na co dzień, ale warto sobie nieraz przeczytać i chwilę pomyśleć. 

wtorek, 15 stycznia 2019

Seks i kultura

Dostałem wczoraj rano na portalu randkowym taką oto wiadomość od pewnego 37-latka:

"chcę ciebie wyjebać ostro w dupę chcesz i szukam stały układ"

Ręce mi opadły. :D Co tutaj odpowiedzieć? Najczęściej piszę, że nie jestem zainteresowany i że szukam poważniejszej relacji. Zawsze cisza jak makiem zasiał po drugiej stronie, po wysłaniu takiego komunikatu. Muszę przyznać, że ten mężczyzna wysilił się bardziej niż inni. Poświęcił parę chwil na skrobnięcie kilku słów i to z użyciem polskich liter! Szacun. Lecz z tego rozpędu pewnie zapomniał, że zdania zaczynamy wielką literą. 

niedziela, 13 stycznia 2019

Port dla złamanych serc

Denerwują mnie czasem (no dobra, często) niektórzy faceci, piszący do mnie pierwszą wiadomość na portalu randkowym. Nie o samą treść tekstu chodzi, ale o to, kto nierzadko pisze. Po krótkiej wymianie korespondencji okazuje się, że są to mężczyźni, którzy są w dosyć patowych sytuacjach uczuciowych. Albo razem mieszkają z eksami pod jednym dachem, innym razem są po wielu zawodach miłosnych, a jeszcze kiedy indziej kompletnie nie wierzą w zakochanie się i na siłę trzeba ich przekonywać do zmiany zdania. 

Szczerze? Nie za bardzo mam ochotę, by kogokolwiek nakłaniać do swoich racji lub mówić o tym, czy miłość rzeczywiście istnieje, czy nie. Zastanawia mnie tylko, dlaczego większość facetów, których do mnie pierwsza zagaduje, to takie typy. Czy jakoś wyczuwają, że jestem odpowiednim mężczyzną na zwierzenia, doradzenie, wsparcie ciepłym słowem? Nie mam pojęcia. Ostatnio jeden gej napisał, że jestem "poczciwy". Z drugiej strony miło się robi człowiekowi, że ktoś nieznajomy Cię docenia zaledwie po kilku wiadomościach czy samym opisie profilu. Może jestem dla niektórych facetów nadzieją, że jeszcze są mężczyźni, chcący zbudować prawdziwy związek? Dla których monogamia, wierność, szczerość to podstawa. Jestem gatunkiem na wymarciu. Mało kto docenia dzisiaj te cechy, które wspomniałem wyżej. Tak, jestem naiwny, bo myślę, że dwóch facetów z powodzeniem może stworzyć monogamiczny związek pełen miłości. 

Paradoksalnie, większość szuka miłości, z takimi fundamentami. Prawda jest taka, że lokują najczęściej swoje uczucia w skurwielach, którzy chcą się jedynie zabawić i porzucić, przy pierwszej lepszej okazji. Wybierają takich, bo przecież łobuz kocha najbardziej, a poza tym lepiej jest mieć przystojniaka, niż przeciętniaka. Doświadczają kilku zawodów miłosnych i wolą szukać jednorazowego seksu niż angażować się w kolejną, głębszą relację, która może nie wypalić. Często facetów, którzy są w stanie zaoferować to czego szukamy tak naprawdę, olewamy. Szukamy ideałów, pragniemy wielkich uniesień. Jestem empatyczny, ale dość mam już bycia portem dla złamanych serc. Przyjdą po poradę i odejdą. A ja nadal pozostaję samotny. 

piątek, 11 stycznia 2019

Selekcja na partnera

Aktywnie poszukuję faceta, który docelowo stworzy ze mną monogamiczny związek. Nie czarujmy się, każdy ma jakieś wymagania. Jakiś czas temu opublikowałem w jednym z wpisów podstawowe kryteria, których szukam u mężczyzn. Ale tak ogólnie to kandydat na przyszłego męża powinien:

– nie palić papierosów, nie brać narkotyków;
– mieć zaznaczony: "bezpieczny seks", inne opcje nie wchodzą w grę;
– może być starszy ode mnie nawet o 20 lat, nie przeszkadza mi różnica wieku;
– status związku: "wolny";
– alkohol: wszystkie opcje poza "piję często". 

To chyba nie jakieś wygórowane wymagania? 

sobota, 5 stycznia 2019

Rasowa ciota

Tak, tytułową "rasową ciotą" jestem podobno ja. :D Tak mnie nazwał jeden z facetów. Ale po kolei. W ubiegłe wakacje wymieniałem się mailami z takim jednym Radiowcem. Było przyjemnie do pewnego momentu. Gdy zaczęliśmy umawiać się na spotkanie. Wiadomo, trzeba ustalić datę, czas i miejsce widzenia się. Dwie pierwsze rzeczy poszła jak z płatka. Trzecie, czyli miejsce, sprawiło dosyć spory kłopot. Na tyle, że facet postanowił przestać się odzywać i zakończył korespondencję. 

JA
To może widzimy się w rynku?

RADIOWIEC
Wiesz, w sumie ja mieszkam blisko dworca, więc to nie będzie problem, jak tam gdzieś się umówimy. A później pójdziemy do mnie, do mieszkania.

JA
Dzięki za propozycję, oczywiście, możemy spotkać się blisko dworca, jednak nie skorzystam z Twojego zaproszenia do domu.

RADIOWIEC
Daj spokój, będzie fajnie. Kawę zrobię, nie będziemy musieli iść do kawiarni.

JA
Słuchaj, ja mam taki zwyczaj, że nie chodzę na pierwszym spotkaniu do czyjegoś domu, kogoś kogo mało znam. Ja proponuję miłe spotkanie: kawę, spacer, rozmowę. 

RADIOWIEC
Zachowujesz się jak rasowa ciota, która się boi nie wiadomo czego. Nie proponuję przecież seksu. Dzięki, ale nie mam ochoty się z Tobą spotkać. 

Moja reakcja na jego wiadomość? Taka jak na początku: :D . Niektórych rzeczy nie przeskoczę. Jedna z moich zasad to niespotykanie się na pierwszej randce w obcym mieszkaniu z nie do końca poznanym facetem. Już nie wspominam o głównym punkcie, czyli moim bezpieczeństwie, ale poza tym dom czy mieszkanie to przecież prywatność, jak Anglicy twierdzą "my home is my castle". Trzeba kogoś dobrze poznać, by zwiedzić jego twierdzę i progi. Nie przeskoczę tego, nawet jeśli proponowałby takie spotkanie nie wiadomo jaki mężczyzna. :D

niedziela, 23 grudnia 2018

Masz lokum?

W ostatnim czasie trochę pozmieniałem opis na portalu randkowym. Dorzuciłem kilka słów o tym, że jeśli jest ktoś chętny, to spotkam się na seks, ale nie z pierwszym lepszym, tylko musimy się trochę poznać, albo popisać parę wiadomości. Momentalnie po wdrożeniu zmian, prawie lawinowo, zaczęły napływać do mnie wszelkiego rodzaju propozycje. M.in. taka:

BIOLOG
Miło mi Cię poznać. Mam chcicę lekką.

JA
No, spoko. A na co masz ochotę?

BIOLOG
Wspólne lody?

JA
Można.

BIOLOG
Masz lokum?

JA
Nie mam.

BIOLOG
Kurczę, ja też nie. Na plener za zimno, a autem nie dysponuję. 

Generalnie 9 na 10 facetów, wysyłających zapytanie o spotkanie się na seks nie dysponowało własnym lokum do igraszek. Zastanawia mnie, czy faktycznie nie mają warunków, czy po prostu nie chcą aż tak za bardzo się otwierać, licząc, że może druga strona zaproponuje spotkanie w swoim mieszkaniu. 

W związku z nadchodzącymi świętami, jak co roku, trochę mi się humor zjebał. To wszystko takie sztuczne, dmuchanie balonika. Wigilia w mikro-rodzinie. Zawsze chciałem spędzać Boże Narodzenie w wielkim gronie, niestety, nie jest mi to dane. 

Koniec adwentu, jutro wigilia. Może kiedyś nadejdą czasy, gdzie będę spędzał Boże Narodzenie wspólnie z partnerem. Na razie to marzenie, które trochę poczeka. Nikogo nie ma na horyzoncie. Chciałoby się rzec: "All I want for Christmas is You", ale nie ma komu. 
#zsamotnościpowstałeśiwsamotnośćsięobrócisz.

Jeśli chodzi o adwent, to pamiętam z dawnych czasów papierowy szablon, z którego wykonywało się lampion oraz kalendarz adwentowy. Kupiłem go kilka razy, postanawiając sobie, że z każdym dniem będę jadł jedną czekoladkę. Zawsze po zakupie, w ciągu paru godzin, zjadałem wszystkie cukierki. I tyle było po postanowieniach.

Wesołych Świąt dla wszystkich Czytelników Bloga!

wtorek, 11 grudnia 2018

Lubię ciasne tyłeczki

Na portalu randkowym zagaduje do mnie 40-latek, dam mu pseudonim "Załącznik":

ZAŁĄCZNIK
Hej. Daję w załączniku fotkę mojego kutasa.

Obejrzałem to cudo natury. Miał z jakieś 17 cm długości. Postanowiłem trochę pociągnąć rozmowę. 


JA 
Hej. Dużego masz. 


ZAŁĄCZNIK
Dziękuję. Nie jest duży, ale w tyłeczku go czuć. Lubisz się czasami nabić na kutasa?

JA
Czasami lubię.

ZAŁĄCZNIK
Lubię fajne, ciasne tyłeczki. W załączniku daję jeszcze jedno zdjęcie mojego kutasa.

JA
Dzięki za fotkę.

ZAŁĄCZNIK
I jeszcze jedna fotka w załączniku. Mojej dziurki. Zlej mi się na nią. 

JA
Lubisz jak ktoś zalewa ci dziurkę?

ZAŁĄCZNIK
Lubię. Ja komuś też lubię zalewać.


JA
Nie wątpię, twój chuj jest idealny do zalewania.


ZAŁĄCZNIK
Oj tak. :) Nawet mogę wejść w ciebie. 

I na tym zakończyłem z nim korespondencję, jednak chyba podniecił się, bo zagadywał mnie jeszcze, czy się z nim rzeczywiście spotkam. 

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Serce a rozum

Kurwa, ile razy muszę popełnić ten sam błąd, żeby zrozumieć, by czasem odpuścić i nie starać się za bardzo, nie pokazywać, że tylko mnie zależy na danej relacji? Dokładnie miesiąc temu zakończyła się moja korespondencja z niejakim Ciasteczkiem. Przez cały ten okres myślałem o nim od czasu do czasu. Nie wytrzymałem i postanowiłem do niego napisać wiadomość. I to był kardynalny błąd. Bo kolejny raz pokazałem, że to ja czegoś pragnę i oczekuję więcej niż dany facet może mi zaoferować. Tutaj serce z uczuciami przegrało z rozumem. Wiem doskonale, by takich pomyłek nie popełniać, jednak pokazałem, że mi zależy. Przez pół godziny od wysłania wiadomości, Ciasteczko nie odzywał się, ale pociągnął temat. Ten jego sygnał spowodował, że przez następne kilka wiadomości namawiałem go znowu do spotkania się i dania sobie szansy, chociażby widzenia się, na zwykłą kawę. Ale on nie chciał. Ponownie wykręcił się. Teraz już jestem stuprocentowo przekonany. On nie chce mnie poznać, a ja mu się narzucałem. Nie byłoby naszej korespondencji, gdyby miesiąc temu napisał, że nie widzi nas nawet jako znajomych. A tak, rozpalił trochę nadzieje. Jestem na gejowskich portalach randkowych tyle lat, a dałem się tak łatwo wmanewrować. Zbytnio się przed nim otworzyłem, a Ciasteczko okazał się kolejnym facetem, który tak naprawdę sam nie wie czego chce. Albo wie doskonale kogo szuka, tyle że nie jestem w jego typie. Teraz dobitnie dał mi do zrozumienia, żebym nie poświęcał się już tej relacji. 

wtorek, 13 listopada 2018

Possałoby się coś

Taki tam zwyczajny, przeciętny dzień jak co dzień na portalu randkowym. Zagaduje do mnie 36-latek z sąsiedniego miasta, ze statusem "może seks?". 

36-LATEK
Hej. Zastanawia mnie, czy masz super kutasa. Obciągałbym ci z połykiem.

JA
Hej. Nie szukam seksu, dlatego nie mam żadnych zdjęć penisa. Szukam kogoś do stałej relacji.

36-LATEK
Nie dasz się namówić? Ja jestem w związku, ale szukam odskoczni. Obecnie mój mały trochę szaleje. 

JA
Nie jestem zainteresowany.

36-LATEK
Possałoby się coś.

JA
To może jakiegoś cukierka sobie kupisz? :D

Facet nie odezwał się, ale przypomniał sobie po kilku dniach i pyta o to samo. :/
Wczoraj miałem dużą ochotę na jakieś lody. A obok żadnego mężczyzny. Pozostały mi jedynie ciepłe lody ze sklepu, ale co to za przyjemność. Musiałem obejść się smakiem. Trochę mnie zaskoczyła to nagłe pragnienie, bo nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek miał ochotę na seks oralny. 

---

Jest coś magicznego we wstawaniu, kiedy jeszcze dookoła ciemno. Widok krwistoczerwonego słońca, które dopiero co wschodzi, zapiera dech w piersiach. Niesamowity to daje krajobraz, gdy z ciemnoniebieskiego robi się niebo w różnych kolorach pomarańczy. 

---

Wczoraj przypomniałem sobie amerykański remake francuskiego filmu "Nikita" pod nazwą "Kryptonim Nina". Zawsze urzeka mnie takie niby codzienne, ale jednak magiczne przedstawienie życia głównej bohaterki po poznaniu faceta. A w tle śpiewająca Nina Simone. Polecam film wszystkim Czytelnikom, bo to kawał niezłego kina.



czwartek, 1 listopada 2018

Randka, która nie miała miejsca

Czyste białe pole, całe czekające na wypełnienie tekstem. Kursor miga, a mnie jest ciężko zebrać myśli. Wiem, nie powinienem aż tak zbytnio wszystkiego analizować, uczę się tego. Może po kolei... W niedzielę zagadałem do jednego z facetów na portalu randkowym (po czterdziestce). Przyrzekałem sobie, że nie będę robił kolejny pierwszego kroku, ale spodobał mi się opis jego profilu. No dobra, nie tylko opis, z wyglądu też jest niezłym Ciasteczkiem. Zaczęliśmy wymieniać wiadomości, według mnie korespondencja się kleiła, nie było jakichś momentów ciszy. Taka pisanina trwała dobre półtora dnia, aż do momentu zaproponowania przeze mnie spotkania się w realu. Ciasteczko dumał chwilę, bo pewnie nie wiedział co odpisać, więc zgodził się na spotkanie dzisiaj. Od tego momentu zaczął rzadziej odpowiadać na wiadomości, a wczoraj to już przestał bywać na portalu randkowym. Lubię wiedzieć na czym stoję, tak więc zapytałem Ciasteczka, czy termin spotkania jest aktualny. On mi na to, że jeszcze da mi znać. No i dzisiaj rano odezwał się, że jednak nie, bo musiał pojechać do rodziców. 

Nie lubię, jak ktoś chce mnie zrobić w balona. Dlatego napisałem, że jak nie chce mnie poznać, to niech napisze prawdę, a nie wymiguje się wyjazdem. Odpisał, jaką mam propozycję spotkania. Napisałem, że chciałbym go poznać. Jakiś spacer, kawa, na dobry początek, a wszystko wyjdzie w praniu. I tyle. Zero odzewu z drugiej strony. Tak się teraz zastanawiam, czy nie byłem zbyt szybki. Czy może nie poganiałem go? No ale, skoro jest dobry kontakt, to chyba warto przenieść relację do rzeczywistości i zobaczyć, czy również na spotkaniu będzie wszystko w porządku. W zamian otrzymałem stracone trzy dni i energię, jaką włożyłem w poznawanie Ciasteczka. I nawet zwykłego "przepraszam" nie dostałem. 

Brakuje mi bliskości drugiego mężczyzny. Jego męskiego zapachu, smaku, obecności. Zwykłego przytulenia czy delikatnych pieszczot. Randka z Ciasteczkiem nie wyszła, ale nie chciałem zmarnować całego dnia, dlatego wybrałem się na cmentarze. Oczywiście, jak co roku rewia mody na całego. Na trasie powystawiane małe kramiki z m.in. słodyczami. Nie wiem, czy dalej próbować do kogoś zagadać czy jednak zrezygnować z tego całego portalu randkowego. Większość facetów jest niepoważna. Ma napisane co innego na profilu, a co innego myśli. Szukają jakichś nieistniejących ideałów. 

Kwiecień

Kwiecień